Forum sympatyków KS Ruch Chorzów
-
Gość
#31
Post
autor: Gość » 30 wrz 2002, o 11:31
gerhat pisze:Wiliams jezeli jestes piknikowcem to ok, mozesz sobie nie chodzić.
Ja jestem KIBICEM i zapewniam Cię ze jestem nie mniej wk...y od Ciebie ale nie przeszlo by mi nawet przez myśl aby w takim momencie opuscic moj klub.
Stanalbym w jednym szeregu z minimalistami, ktorzy kopia pilke w Ruchu (wierze ze nie wszyscy tacy sa).
Przeczytaj sobie co napisal ten widzewiak.
Jak som jesteś piknikowcym to mje w to niemiyszej.Dobra przekonołeś mje.Sobota 18.00.10-ty.
Podzro.
-
Siwy Mikołów
- Posty: 141
- Rejestracja: 25 sie 2002, o 15:49
- Lokalizacja: Mikołów
-
Kontakt:
#32
Post
autor: Siwy Mikołów » 30 wrz 2002, o 11:37
Sorry z tych nerwów zapomniołech sie zalogować.
-
hanys1920
- Wspiera "Wielki Ruch"

- Posty: 437
- Rejestracja: 30 sie 2002, o 16:01
-
Kontakt:
#33
Post
autor: hanys1920 » 30 wrz 2002, o 11:45
witam. po wczorajszym meczu takze jestem maksymalnie wk......y (zreszta po takiej grze nie byc wk.....y to by był nie lada wyczyn).ja wierze to że piłkarze się staraja tylko oni nie potrafia.cos się zacięło i nie potrafią sie odblokowac gdyz na pewno nie zapomnieli jak sie gra w piłke.ale to nie jest dla nich usprawiedliwienie gdyz przynajmniej powinni walczyc na maksa a tego tez nie widać. ja ich w tym momencie olewam ale nie olewam RUCHU gdyz nie potrafiłbym.dlatego nie widze mozliwosci nie pójscia w najblizszy weekend na CICHĄ.mam w związku z tym prosbę do wszystkih kibiców RUCHU.pokazmy wszystkim że jestesmy z klubem na dobre i złe(z klubem nie z piłkarzami, tych drugich pi.....e)stawmy się na meczu z lechem jak najliczniej pokażmy ze RUCH to my a my jestesmy zawsze z RUCHEM i nigdy nie opuścimy klubu .a piłkarze kiedyś musza wreszcie wygrać .
-
gerhat
- Wspiera "Wielki Ruch"

- Posty: 10271
- Rejestracja: 19 sie 2002, o 11:34
- Lokalizacja: wszyscy wiedzą
-
Kontakt:
#34
Post
autor: gerhat » 30 wrz 2002, o 12:09
:-)))) te Wiliams nie nerwuj sie bo Ci pompa wysiadzie.
Tak niewiele trzeba aby kogos przekonac. Ciesze sie ze bedziesz.
Z RUCHEM NA DOBRE I NA ZLE.
-
ord
#35
Post
autor: ord » 30 wrz 2002, o 12:36
niestety szpilu nie widziolech ale z opisu wynuko ze beznadzieja
tyle tylko ze na nastepny szpil tra isc a pi***olic ze jo nie ida trza im pokozac ze my kochomy ten klub bo my som niebiescy z krwi i kosci tak ze w sobota na cichej
-
gerhat
- Wspiera "Wielki Ruch"

- Posty: 10271
- Rejestracja: 19 sie 2002, o 11:34
- Lokalizacja: wszyscy wiedzą
-
Kontakt:
#36
Post
autor: gerhat » 30 wrz 2002, o 12:48
Brawo ord. Tak trzymaj.
Są pretensje do zawodników, trenera, działaczy. Chociaz my kibice pokazmy ze traktujemy to powaznie i nie opuszczamy klubu wtedy gdy jest źle. Stwórzmy doping od pierwszej do ostatniej minuty, przynajmniej tak im pomóżmy.
-
marcyk
- Posty: 698
- Rejestracja: 22 sie 2002, o 13:21
- Lokalizacja: Naklo Slaskie
-
Kontakt:
#37
Post
autor: marcyk » 30 wrz 2002, o 12:59
paczolech wcora na te badziewie i mi sie plakac chcialo z tego wszyskigo zech sie lopiol jak wieprz. Bo ku*** mac jak to jest, ze jo na 1000 zl musa je*** caly miesionc a jakbych sie polopierdalol ze 3 dni to mie poprostu wydupcom z roboty.
Prezesie jakim ty jetes pracodawcom ? placis hujom tako kasa za darmo?. Przestoncie robic za CIULA siebie i nos KIBICOW.
Jus mi mowa lodebralo w sobota na szpilu jak zwykle byda. ale wiara w ta druzyna zech jus niystety straciol.
-
Patton
- Posty: 4499
- Rejestracja: 10 sie 2002, o 22:59
- Lokalizacja: Valhalla
-
Kontakt:
#38
Post
autor: Patton » 30 wrz 2002, o 13:24
marcyk: w TA druzyna tak, w ten klub NIGDY... Jezeli pilkarze nie potrafia docenic Ruchu, to powinno sie ich wy***ac. Pozdrawiam
Słowem, jesteśmy skazani na przeciętność...
-
Mariomatt
#39
Post
autor: Mariomatt » 30 wrz 2002, o 13:32
Najbardziej rozjebało mnie jak po szpilu wszyscy szli do szatni ,a Mariusz zaczął ich wołać,by nam podziękowali.Oczywiście odwróciliśmy się do nich plecami .Nie dość ,że ch*** grają to jeszcze nam łache robią ,że nam przyjdą podziękować za doping.Ogólnie wyjazd wyniósł mnie 70 zł (przejazd 62 +8 bilet),a te ch*** nawet nie podejmą walki.Na szczęście wyjazd udany(oprócz szpilu).
-
wojt
- Wspiera "Wielki Ruch"

- Posty: 1810
- Rejestracja: 16 sie 2002, o 20:35
- Lokalizacja: Piekary Śl.
-
Kontakt:
#40
Post
autor: wojt » 30 wrz 2002, o 14:11
Panowie na meczu z Lechem trzeba byc!! Każdy prawdziwy kibic jest ze swoją druzyna na dobre i na złe. Przed meczem z Ruchem, Widzew miał mniej punktów od nas a na meczu była prawie "dycha".To oczywiście prawda że "niebiescy" graja beznadziejnie a piłkarze na boisku zachowuja sie jak zagubione owieczki, ale moze własnie teraz najbardziej potrzebuja naszej pomocy. Mimo ewentualnego spadku do drugiej ligi, przynajmniej MY, "SÓL" tego klubu powinnismy mieć czyste sumienia wiedząc że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy.
W naszej drużynie moim zdaniem wystapił tzw. syndrom reprezentacji J.Engela z Mistrzostw Świata.Wszyscy w klubie zapowiadali puchary a tu nagle wielka klapa. Pamietam jak na poczatku rozgrywek wielu z nas na tym forum pisało o szansach na "majstra".Tearaz rzeczywistosc wyglada zgoła inaczej. Byłem wśrod niewielu kibiców udzielajacych sie na tej stronie którzy zapowiadali cieżka walke o utrzymanie, dlatego porazki Ruchu nie sa dla mnie tak bolesne jak dla wielu którzy uwiezyli trenerowi, piłkarzom i prezesowi zapowiadajacym zaszczytne miejsca w tym roku.
Bede wiec w sobote jak zwykle na Cichej chodzby padał śnieg i chodzby razem ze mna ogladalo mecz 10 osób.
-
Dmochu
#41
Post
autor: Dmochu » 30 wrz 2002, o 14:16
Kolejny mecz, w którym nie sprawdził się Ruch.
Niebiescy zagrali bezradnie jak Polska z Koreą na Mistrzostwach Świata.
Nie potrafili poskładać jednej logicznej akcji, a co dopiero mówić o bramce.
Mariusz Śrutwa chyba się nie doczeka 100.
Miał pod koniec 2 okazje (to wszystko na co było stać tego dnia Ruch).
Na lewej stronie brakowało zamknięcia akcji.
Moim zdaniem Narwojsz zmieniony przez Locha wchodził za bardzo do środka.
Gdy Bizacki centrował niekt nie główkował i nikt nie zamykał.
Co do karnego to cała wina w rękach sędziego.
Szyndrowski próbowała, ale za wysoko celował.
Nie dziwią mnie komentarze kolegów, którzy tez narzekają.
Mam nadzieje, że po meczu z Lechem będe mogł na tej stronie napisać lepszą recenzje dla Ruchu.
-
Kiju
#42
Post
autor: Kiju » 30 wrz 2002, o 14:46
Mariomatt,z tego co piszesz byłeś na Widzewie,jak możesz to oceń nas jako kibiców(doping,prezentacje),zawsze dobrze jest znać wypowiedzi innych,chocby były nieprzychylne....
Wy mnie nie zawiedliscie,zawsze byliście u nas dobra ekipa,tak było i teraz,ja oceniam was na ok.200,dobre oflagowanie,doping mogliście mieć troche lepszy(tak bywało).
Jeżeli był jeszcze ktoś,to prosze o wypowiedzi.
pozdrawiam
CZERWONA ARMIA ŁÓDZKIEGO WIDZEWA
-
gerhat
- Wspiera "Wielki Ruch"

- Posty: 10271
- Rejestracja: 19 sie 2002, o 11:34
- Lokalizacja: wszyscy wiedzą
-
Kontakt:
#43
Post
autor: gerhat » 30 wrz 2002, o 14:51
Podobaly mi się te bebny, samba jak na Brazylii.
Z haslem "jedzcie z k..." przesadziliscie, zawsze bylem za dopingiem a nie za obrazeaniem gosci. W Chorzowie takich hasel nie ma nawet w derbach.
-
Kiju
#44
Post
autor: Kiju » 30 wrz 2002, o 15:18
niestety fluganie jest,o ile nie wierze w wyeliminowanie bluzgów na łks bądz Legie,o tyle staramy się wyeliminować na innych spotkaniach,na meczu z Lechem nie było ich wogóle,a na spotkaniu z Ruchem w porównaniu do innych lat też ich było zncznie mniej,lecz w niektórych miejscach niestety jeszcze cicho fluganie słychać,lecz były to chyba marginalne przypadki,na to potrzeba czasu i wierze że sie uda...
-
Morris
- Posty: 279
- Rejestracja: 10 sie 2002, o 16:36
- Lokalizacja: Chorzów
-
Kontakt:
#45
Post
autor: Morris » 30 wrz 2002, o 16:26
Przed sezonem również byłem realistą i widziałem Ruch maksymalnie w środkowych rejonach tabeli i wszystko mógłbym przeżyć, łącznie z porażkami bylebym tylko nie czuł się oszukany, a po ostatnich popisach Niebieskich co mecz, wychodząc ze stadionu czuję się jakby ktoś napluł mi w mordę. Grajki przechodzą obok meczu a wszyscy udają że nic się nie stało - kibice idą do domów lub co gorsza knajpy opić kolejny zawód, grajki idą pod kasę a potem do albo domu albo pobalować do jakiejś Piramidy. Trener zaś idzie na konferencję prasową i rzuca hasłem, żeby dać sobie spokój, bo lepiej to ten Ruch grać nie będzie bo nie może. Toć to jawne kpiny z ludzi!!!
Jeśli jeszcze dodać skandaliczną moim zdaniem (ale chyba niestety prawdziwą) wypowiedź Mariusza Śrutwy, że dla działaczy "Cała sztuka polega na tym, aby Ruch był w środku ewentualnie w górnej części tabeli. Broń Boże za wysoko i za nisko" to krew mnie zalewa, bo po co bawić się w jakieś kibicowanie, po co być sercem z Ruchem skoro wszystko to i tak nie ma sensu, bo mamy do czynienia z bandą minimalistów???
Oczywiście pojawię się na Cichej w sobotę, choćby był śnieg i choćbym był jednym z tych 10 ludzi o których wspomniał wojt, bo jestem nieuleczalny jeśli chodzi o Ruch i choćby w A klasie to mecz Niebieskich będzie dla mnie świętością, której podporządkowuję całe życie. Ale Bóg mi świadkiem - jeśli w meczu z Lechem znowu biegający po murawie zrobią sobie ze mnie jaja, to jeśli pojawi się taka opcja, przejdę przez ten obcięty płot i w geście desperacji będę pierwszym, który skopie dupy reprezentującym nas piłkarzykom - może to jest w tej chwili jedyny sposób na to, żeby coś się zmieniło. Może takiego impulsu potrzebują ludzie w klubie???
Użytkownicy przeglądający to forum: Acid, BandzioR, eustachyrakieta, Google [Bot], Google Adsense [Bot], iglo, jajo, julko20, Konrad, koperniol1984, Kuchtizo, NBS, nołnejm, rafal102, scaneRboy, to jo, tomekkonw, VagandOo i 147 gości