Fornalik ich widzi na codzien. Zobaczymy jakie decyzje podejmie.
Na dzień chyba, a właściwie pół
Ja bym próbował pewnie Mo na prawej. Nie powinien robić tyle negatywnego zamieszania co w środku. Konczi to dla mnie największy zawód od dłuższego czasu. Jak się nie ogarnie pod Fornalikiem to następny sezon do Ecika do Mikołowa, bo do Sadloka czy Piszczka już go nie zechcą.
Paducha trochę Łapiński zezłomowal w magazynie 1 ligi. Maczał palce przy każdej bramce dla Śląska.
- niepotrzebnie podwajal w środku i odsłonił lewą stronę na sam na sam.
- nie wyskoczył do zawodnika, który potem zgrywał w pole karne (tu mógł też mu pomóc Ventura)
- złamał linie spalonego
No takie ryzyka z nieogranym juniorem na środku obrony. Może więc on na prawa obronę.
wieRzę, że coś co trwało tyle lat, nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart...
Myślę, że pierwszym transferem będzie młodzieżowiec do grania w składzie. Paduch ma potencjał, ale wspomniane błędy pokazują, że adaptacja może potrwać. Sobeczko? Nie widzę nadziei. Już prędzej Lipiński do nauki, ale on wylądował w rezerwach. Z pozostałych to trudno wyrokować, bo w 1. lidze kilka sekund gry Rosoła nie daje żadnego obrazu. Może znajdą kogoś takiego jak Lisowski. Poza Ruchem nigdzie nie zaistniał, a u nas pierwszy skład w mocnej drużynie. Nawet gola na Legii strzelił, ale wtedy nie sędzia nie uznał.
Pierwszy raz przy Cichej: 10.06.1989 r. Ruch - Olimpia 2:1
Pierwszy wyjazd: 3.10.1992 r. Górnik - Ruch 1:1
Najwyższe zwycięstwo: 7:0 ze Stomilem Olsztyn. Najwyższa porażka: 0:6 z... Pogonią Siedlce.
Sukcesy, które świadomie przeżyłem: 1 mistrzostwo Polski, 1 wicemistrzostwo Polski, 3xbrązowy medal, Puchar Polski (1996), finał Pucharu Intertoto (1998).
Gdyby nie Fosa i te jego zjebane pomysły z Adkonisem to Sobeczko miałby za sobą pół roku regularnego grania i pewnie byłby pierwszym młodzieżowcem do gry...
Gdyby nie Fosa i te jego zjebane pomysły z Adkonisem to Sobeczko miałby za sobą pół roku regularnego grania i pewnie byłby pierwszym młodzieżowcem do gry...
Akurat nie ma co zwalać wszystkiego teraz na nieobecnego, ale to Szulczek był pomysłodawcą jego transferu. Wiadomo, że rozmowy to prowadził i negocjował już Fosa, ale piszesz o zjebanych pomysłach. A też dyrektor sportowy jest od weryfikowania pomysłów trenerów (np. Szur za Misia), a nie ino ich wysłuchiwania.
Jakie było podejście Szulczka do naszych młodych pokazał choćby ostatni mecz z Polonią, gdzie w meczu o nic wpuścił ich na minutę.
Wystarczy by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje. E. Burke
Gdyby nie Fosa i te jego zjebane pomysły z Adkonisem to Sobeczko miałby za sobą pół roku regularnego grania i pewnie byłby pierwszym młodzieżowcem do gry...
Akurat nie ma co zwalać wszystkiego teraz na nieobecnego, ale to Szulczek był pomysłodawcą jego transferu. Wiadomo, że rozmowy to prowadził i negocjował już Fosa, ale piszesz o zjebanych pomysłach. A też dyrektor sportowy jest od weryfikowania pomysłów trenerów (np. Szur za Misia), a nie ino ich wysłuchiwania.
Jakie było podejście Szulczka do naszych młodych pokazał choćby ostatni mecz z Polonią, gdzie w meczu o nic wpuścił ich na minutę.
Gdyby nie Fosa i te jego zjebane pomysły z Adkonisem to Sobeczko miałby za sobą pół roku regularnego grania i pewnie byłby pierwszym młodzieżowcem do gry...
Akurat nie ma co zwalać wszystkiego teraz na nieobecnego, ale to Szulczek był pomysłodawcą jego transferu. Wiadomo, że rozmowy to prowadził i negocjował już Fosa, ale piszesz o zjebanych pomysłach. A też dyrektor sportowy jest od weryfikowania pomysłów trenerów (np. Szur za Misia), a nie ino ich wysłuchiwania.
Jakie było podejście Szulczka do naszych młodych pokazał choćby ostatni mecz z Polonią, gdzie w meczu o nic wpuścił ich na minutę.
a jeszcze inna rzecz, ze Grodzisk Mazowiecki z tym Adkonisem na kierownicy na razie ma 7pkt.
to nie jest tak, ze ten chlopak nie umie grac w pilke.
wieRzę, że coś co trwało tyle lat, nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart...
Już dzisiaj o punkty w 4. kolejce Betclic 1 Ligi powalczą zespoły Ruchu Chorzów i Pogoni Siedlce. Obie drużyny bieżący sezon rozpoczęły w kratkę chociaż lepsze wyniki notują "Niebiescy". Chorzowianie wywalczyli już bowiem cztery "oczka", a Pogoń ma na swoim koncie tylko jeden punkt. Ruch do tego spotkania przystąpi z nowym trenerem i to z nie byle kim. Chorzowian ponownie prowadzić będzie bowiem Waldemar Fornalik. To prawdziwa legenda Ruchu - szkoleniowiec, którego nie trzeba szerzej przedstawiać. Kibice chorzowskiego zespołu z przyjściem tego trenera wiążą wielkie nadzieje. Przed Pogonią Siedlce na pewno spore wyzwanie.
Pora na czwartą kolejkę I ligi. Dzisiaj na Stadionie Śląskim w Chorzowie Ruch powalczy o wygraną z Pogonią Siedlce, a mecz ten będzie miał szczególny wymiar, bo będzie to pierwsze spotkanie Waldemara Fornalika na ławce trenerskiej „Niebieskich”. Szkoleniowiec w tym tygodniu zastąpił Dawida Szulczka.
Zrobiliśmy dużo zmian w przygotowaniach, myślę, że dużo dobrego się wydarzyło i efektu nie widzieliśmy. Wiadomo, że chcieliśmy rozpocząć ten sezon dużo lepiej, już nie mówię o samych punktach, tylko o samej grze. Trener Szulczek wraz ze swoim sztabem wykonał też bardzo dużą pracę, ale na przestrzeni tych tygodni tego nie widzieliśmy.
~ Tomasz Foszmańczyk
Drużyna miała grać czwórką w obronie, pod to ściągano piłkarzy. Każdy miał być wystawiany na swojej pozycji. Tymczasem start nowego sezonu pokazał, że Szulczek znów chce wracać do zmian ustawienia i przesuwać piłkarzy na różne pozycje. Fakt, były kontuzje, ale logika niektórych roszad dla wszystkich była niezrozumiała. Doszło do tego, że kibice domagali się zwolnienia faceta, który był jednym z nich.
Działacze doszli do wniosku, że nie ma co dłużej czekać i trzeba szybko interweniować. Jak wiemy, skład jest zupełnie zmieniony w porównaniu z wiosną. Był układany pod dyktando trenera, więc stąd pewnie ta reakcja. Z tego, co wiem, w środku drużyny też nie było do końca dobrze, jeśli chodzi o relacje na linii trener – zawodnicy. Myślę więc, że decyzja zapadła między innymi także z tego powodu.
~ Mariusz Śrutwa
Waldemar Fornalik w Chorzowie nazywany jest „Kingiem”, bowiem w przeszłości osiągał sukcesy jako piłkarz i jako szkoleniowiec. Jak ten wybór oceniają kibice Niebieskich?
To osoba, która ma umiejętności i charyzmę. Wie, co to jest Ruch Chorzów i jakie są tu wymagania, presja.
~ Mariusz Śrutwa
Szkoleniowiec szkoleniowcem Ruchu został po raz trzeci. Tym razem, jak przyznał, jest w klubie stabilnym, który rozwinął się od ostatniej pracy trenera w Chorzowie.
Inicjatywa wyszła od prezesa i dyrektora. Drużyna wymaga wzmocnień. Po dwóch dniach i rozmowach dochodzimy do wspólnych przemyśleń, aby wzmocnić rywalizację. Niektórzy nie czują konkurencji i to na pewno nie pomaga.
~ Waldemar Fornalik
Teraz wraca by Ruch znów liczył się w walce o awans do Ekstraklasy. Nie będzie to proste, ale ma więcej czasu, bo to dopiero początek sezonu. Mecz z Pogonią nastąpi szybko, ale to rywal raczej z tych słabszych, więc Ruch musi choćby wymęczyć zwycięstwo.
Chciałbym zobaczyć drużynę zmobilizowaną, charakterną i mądrą [...]. Nie powiem teraz czy będziemy zmieniać system gry. Idealnie by było mieć jeden system, który się sprawdza. To musi być wyćwiczone, tego nie da się zrobić w kilka dni.
~ Waldemar Fornalik
Pogoń Siedlce zajmuje obecnie 15. miejsce w tabeli. W tej kampanii jeszcze nie odniosła zwycięstwa. Do tej pory rozegrała trzy mecze, w których zanotowała jeden remis i dwie porażki. Na inaugurację siedlczanie zremisowali u siebie z Polonią Warszawa 1:1. Potem przegrali w delegacji z Wieczystą Kraków 1:2 i na swoim terenie z Odrą Opole 0:1. Pogoń Siedlce strzeliła w tym sezonie najmniej goli w lidze. W trzech rozegranych spotkaniach potrafiła jednak postawić swoim rywalom trudne warunki, co jest zasługą dobrze poukładanej drużyny stworzonej przez trenera Adama Noconia. Faktem jest jednak, że przeciwnicy Pogoni potrafili wypracować sobie wiele sytuacji strzeleckich.
Na Śląskim gospodarze są faworytami do wygranej. W tym sezonie u siebie pokonali już Górnika Łęczna. Kursy na ich wiktorię wynoszą bowiem 1.65. A to oznacza 61% szans na pokonanie rywali z Siedlec. Jak prezentują się pozostałe notowania? Kursy na remis kształtują się na poziomie 4.20. Zdaniem legalnych buków najmniej prawdopodobna jest zaś wiktoria Pogoni.
Sytuacja jest na tyle niebezpieczna, że każdy widzi już te trzy punkty dopisane w meczu z Pogonią Siedlce. To jest takie niebezpieczeństwo [...]. Dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania są takie, iż ten mecz z Pogonią Siedlce będzie wygrany. Bardzo na to liczymy i robimy wszystko, aby się tak stało.
~ Waldemar Fornalik
Nowy trener „Niebieskich” sam nie ukrywa, że przygotowując się do tego meczu najwięcej czasu poświęcił na rozmowy z piłkarzami, a najważniejsze wieczorem będą po prostu trzy punkty. Na styl i automatyzmy przyjdzie jeszcze czas.
Przede wszystkim punktowanie, wygrywanie meczów, to jest najważniejsze. Sposób w jaki to zrobimy, to sprawa drugorzędna. Jednym z tych elementów są rozmowy z piłkarzami. W treningu teraz wiele nie zrobimy. Chcielibyśmy w dzisiejszym treningu zrobić powiedzmy dziesięć elementów, żeby dotknąć wszystkiego, czego chcemy. Tego się nie da zrobić, musimy zwrócić uwagę na te 2-3 najważniejsze aspekty, a tak to będziemy bazowali na tych rozmowach.
~ Waldemar Fornalik
Waldemar Fornalik w kwietniu 2009 roku przyszedł do Chorzowa, by ratować Ruch przed spadkiem. Terminarz był fatalny. Na dzień dobry Niebieskich czekały wyjazdowe mecze z Legią i Lechem! Do meczu w Pucharze Polski były zaledwie dwa dni. Co zrobił Fornalik?
27 kwietnia | Legia – Ruch 0:1
3 maja | Lech – Ruch 1:1
7 maja | Ruch – Legia 1:0
10 maja | Ruch – Piast 0:0
15 maja | Arka – Ruch 1:2
19 maja | Ruch – Lech 0:1
23 maja | Ruch – ŁKS 4:1
Niebiescy po zwycięstwie z Łódzkim Klubem Sportowym zapewnili sobie utrzymanie na boiskach ekstraklasy. W ostatniej kolejce już w meczu o pietruszkę przegrali wyraźnie z Legią Warszawa w lidze.
Pierwszy okres to był praktycznie początek mojej pracy trenerskiej. Trafiłem wtedy w trudnej sytuacji - zostało sześć meczów. Ktoś mi powiedział, że to jest szaleństwo, mission impossible. Odpowiedziałem: "No, zobaczymy". Wszystko się fajnie poukładało. Byłem wtedy młodszym człowiekiem, mniej doświadczonym trenerem i osiągnęliśmy naprawdę duże sukcesy.
~ Waldemar Fornalik
Wraz z przybyciem do 14-krotnego mistrza Polski byłego selekcjonera, wśród kibiców odżyły nadzieje na dobre wyniki w kampanii 2025/2026. Kibice Niebieskich marzą o awansie do PKO BP Ekstraklasy.
Oby wszystko zafunkcjonowało od razu, ale może być tak, że potrzeba będzie kilku miesięcy. Patrząc na zespół, liczę że to może nastąpić szybko. To jest piłka. Wiemy jakie zespoły grają w 1. lidze i jakie mają aspiracje. Nie jesteśmy jedyni. Najważniejsze jest punktowanie, wygrywanie meczów.
~ Waldemar Fornalik
Ruch Chorzów musi zacząć zdecydowanie lepiej punktować, niż miało to miejsce do tej pory... Aktualnie ekipa ze Śląska zajmuje 12. miejsce, a w nowym sezonie zanotowała po 1 zwycięstwie, remisie i porażce. Ekipa z Chorzowa przystąpi do rywalizacji, chcąc wrócić na zwycięski szlak po przegranej ze Śląskiem Wrocław. Zespół prowadzony przez Antę Simundzę wypunktował Niebieskich, wygrywając różnicą dwóch goli.
Pogoń Siedlce to niezwykle trudny przeciwnik dla Ruchu. W poprzednim sezonie Niebiescy mierzyli się z Pogonią dwukrotnie i ani razu nie wygrali. W ostatnich pięciu meczach obu tych drużyn padały cztery remisy oraz jedno zwycięstwo dla Pogoni. W przeszłości Ruch zaliczył z ekipą z Siedlec jeden z bardziej rozczarowujących wyników. W kwietniu 2018 roku Niebiescy zostali rozbici przez rywali. Spotkanie odbyło się w dniu 98. urodzin Ruchu. Defensywny styl gry rywali jest mocno niewygodny dla chorzowian. Czy w piątek uda się przerwać tę passę?
Gospodarze mogą już liczyć na Dominika Preislera i Daniela Szczepana. Wciąż poza grą jest z kolei Patryk Sikora. U gości natomiast poza grą będzie Jakub Sinior.
W przeszłości barwy Pogoni reprezentował Piotr Ceglarz. Trenerem przygotowania motorycznego Ruchu jest Tomasz Olszewski, który w latach 2017-18 pracował w siedleckim klubie. Ekspiłkarze Niebieskich w obecnej kadrze Pogoni to Marcin Flis i Michał Kołodziejski.
Arbitrem spotkania będzie Piotr Idzik z Poznania. Dzisiejszej potyczki nie będzie można zobaczyć w tradycyjnej telewizji. Transmisja ze spotkania będzie dostępna tylko w internecie. Taką możliwość zapewni strona internetowa TVPSport.pl. Mecz skomentuje Aleksander Roj.
Gdyby nie Fosa i te jego zjebane pomysły z Adkonisem to Sobeczko miałby za sobą pół roku regularnego grania i pewnie byłby pierwszym młodzieżowcem do gry...
Akurat nie ma co zwalać wszystkiego teraz na nieobecnego, ale to Szulczek był pomysłodawcą jego transferu. Wiadomo, że rozmowy to prowadził i negocjował już Fosa, ale piszesz o zjebanych pomysłach. A też dyrektor sportowy jest od weryfikowania pomysłów trenerów (np. Szur za Misia), a nie ino ich wysłuchiwania.
Jakie było podejście Szulczka do naszych młodych pokazał choćby ostatni mecz z Polonią, gdzie w meczu o nic wpuścił ich na minutę.
a jeszcze inna rzecz, ze Grodzisk Mazowiecki z tym Adkonisem na kierownicy na razie ma 7pkt.
to nie jest tak, ze ten chlopak nie umie grac w pilke.
1. On już u nas na końcówce źle się nie prezentował, po prostu miał już doklejoną łatkę
2. Wprowadzony został bardzo słabo, drugi mecz 50k i wp***dol od Wisłu,
3. Nasza gra po prostu była ch***wa i każdy słabo wyglądał, a że chłopaczek z Legii to wiadomo komu musiało się najbardziej obrywać
Moim zdaniem to on słaby nie jest (pomimo, że tak się pokazał w Ruchu), po prostu kontuzja Barańskiego wymusiła jego granie od początku na co ewidentnie nie był gotowy
Odwiń sobie te szpile, powinny być na necie, Adkonis nie zagrał pół dobrego meczu u nas. Przez 80% czasu gry był nieobecny, a jak już dostał piłkę to może i miewał dobre pomysły, ale z realizacją było przeważnie kiepsko. Jeden z głównych punktów zapalnych środka pola. Przerosło go granie w Ruchu i poziom pierwszoligowy (może z dołem ligi jeszcze wyglądał jako tako).
Przez jego przyjście straciliśmy sporo:
1 - nic nie dał sportowo,
2 - przez zapis w kontrakcie, blokował trenerowi swobodę w ustalaniu składu
3 - jako że odeszli i Barański i Adkonis, zostaliśmy bez ogranego młodzieżowca na ten sezon, co pewnie będzie rzutowało też na wyniki.
Można jeszcze doliczyć do pkt drugiego wymierny wpływ Adkonisa na wp***dol z Wisłą gdzie tak wysoka porażka rzutowała później na nasz wizerunek jako klubu i frekwencję w dalszej części sezonu. Pewnie z kimś bardziej doświadczonym w środku pola, nie skończyłoby się na 0-5.
Odwiń sobie te szpile, powinny być na necie, Adkonis nie zagrał pół dobrego meczu u nas. Przez 80% czasu gry był nieobecny, a jak już dostał piłkę to może i miewał dobre pomysły, ale z realizacją było przeważnie kiepsko. Jeden z głównych punktów zapalnych środka pola. Przerosło go granie w Ruchu i poziom pierwszoligowy (może z dołem ligi jeszcze wyglądał jako tako).
Przez jego przyjście straciliśmy sporo:
1 - nic nie dał sportowo,
2 - przez zapis w kontrakcie, blokował trenerowi swobodę w ustalaniu składu
3 - jako że odeszli i Barański i Adkonis, zostaliśmy bez ogranego młodzieżowca na ten sezon, co pewnie będzie rzutowało też na wyniki.
Można jeszcze doliczyć do pkt drugiego wymierny wpływ Adkonisa na wp***dol z Wisłą gdzie tak wysoka porażka rzutowała później na nasz wizerunek jako klubu i frekwencję w dalszej części sezonu. Pewnie z kimś bardziej doświadczonym w środku pola, nie skończyłoby się na 0-5.
Mieliśmy na boisku pozostałych 10 doświadczonych zawodników, więc i ten jeden nic by nie zmienił jak wszyscy grali gówno. Temat zapisu w kontrakcie był zdaje się już dementowany przez dyrektora sportowego oraz trenera?
Jakby to był synek z Gwarka TG to byście już o nim zapomnieli, a tak został kozłem ofiarnym, chociaż nasi wielcy piłkarze na czele choćby z Kozakiem czy Somą również dawali od siebie tyle co nic.