Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

Forum sympatyków KS Ruch Chorzów
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
disu
Wspiera "Wielki Ruch"
Wspiera "Wielki Ruch"
Posty: 423
Rejestracja: 6 maja 2023, o 01:35
Lokalizacja: Piaśniki
Kontakt:

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#1 Post autor: disu » 1 sie 2025, o 13:37

Także tego...

19gorek20
Posty: 2586
Rejestracja: 16 cze 2009, o 19:30
Lokalizacja: ???
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#2 Post autor: 19gorek20 » 1 sie 2025, o 13:47

Śląsk bez dwóch podstawowych zawodników Żukowski plus dijakovic. Bardzo słabi na bokach obrony. Uważać trzeba na ortiza świetna technika i często robi przewagę. Liczę na odważna grę z naszej strony. Wedlug mojej matematyki pod nasz awans remis będzie sukcesem i niespodzianka

Awatar użytkownika
niebieski szatan
Wspiera "Wielki Ruch"
Wspiera "Wielki Ruch"
Posty: 71
Rejestracja: 16 mar 2012, o 23:21
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#3 Post autor: niebieski szatan » 1 sie 2025, o 13:49

Hmm..., wprawdzie na mecz jadę, dopingował będę z całych sił, ale żeby mnie sam mecz jakoś szczególnie interesował...
Na dwóch pierwszych meczach mnie nie było, ale od samego oglądania skrótów robiło się niedobrze.
Na moje oko mamy murowany wpier..l, ale obym się mylił.
Ino Ruch!

RoMiko77
Posty: 292
Rejestracja: 14 sie 2023, o 00:32
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#4 Post autor: RoMiko77 » 1 sie 2025, o 14:01

Raczej się nie mylisz...
W tym przypadku 👇

Awatar użytkownika
_BiADACZ_
Posty: 4542
Rejestracja: 7 mar 2006, o 17:10
Lokalizacja: wh
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#5 Post autor: _BiADACZ_ » 1 sie 2025, o 14:07

19gorek20 pisze:
1 sie 2025, o 13:47
Śląsk bez dwóch podstawowych zawodników Żukowski plus dijakovic. Bardzo słabi na bokach obrony. Uważać trzeba na ortiza świetna technika i często robi przewagę. Liczę na odważna grę z naszej strony. Wedlug mojej matematyki pod nasz awans remis będzie sukcesem i niespodzianka
Ty to jesteś przebandzior! :D
"Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Ruch Chorzów gra..."

AndRe
Posty: 2605
Rejestracja: 8 paź 2002, o 21:36
Lokalizacja: Katowice/Pruszkow/London Zdroj
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#6 Post autor: AndRe » 1 sie 2025, o 14:59

Zagramy nasze Szulczkowiattio z Szymanskim jako lewym obronca, Szwochem jak libero i Ventura jako 5 obronca i wywieziemy 1 punkt
My name is prince and i'm funky

17.11.11 - kolejny fan Niebieskich przychodzi na swiat :-)

Awatar użytkownika
Radvan138
Posty: 2662
Rejestracja: 19 lip 2011, o 15:56
Lokalizacja: iRys
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#7 Post autor: Radvan138 » 1 sie 2025, o 16:45

AndRe pisze:
1 sie 2025, o 14:59
Zagramy nasze Szulczkowiattio z Szymanskim jako lewym obronca, Szwochem jak libero i Ventura jako 5 obronca i wywieziemy 1 punkt
Bedziemy atakowac cofajac sie

moRi95
Wspiera "Wielki Ruch"
Wspiera "Wielki Ruch"
Posty: 1100
Rejestracja: 12 lis 2010, o 23:03
Lokalizacja: TaRnowskie GóRy
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#8 Post autor: moRi95 » 2 sie 2025, o 10:42

Niedzielne spotkanie śmiało aspiruje do miana jednego z hitów 3. kolejki Betclic 1 Ligi. We Wrocławiu zmierzą się dwie bardzo uznane marki na piłkarskiej mapie Polski. Miejscowy Śląsk podejmować będzie Ruch Chorzów. Zmierzą się ze sobą dwie ekipy, które śmiało marzą o tym, aby wrócić do PKO BP Ekstraklasy. Po dwóch seriach gier wrocławianie mają tylko jeden punkt - "Niebiescy" zgromadzili cztery "oczka". Emocje w tym spotkaniu gwarantowane. We Wrocławiu każdy wynik jest możliwy.

Obrazek

Jeszcze dwa sezony temu oba kluby rywalizowały w Ekstraklasie na Stadionie Śląskim przy 30 tysiącach publiczności na trybunach. Kiedy pod koniec kwietnia 2024 roku drużyny z Wrocławia i Chorzowa po raz ostatni rywalizowały o ligowe punkty, nikt nie mógł przypuszczać, że kolejnym razem spotkają się w tak niecodziennych okolicznościach. Wrocławianie przegrali wtedy na własnym stadionie 2:3, ale dalej byli w grze o mistrzostwo Polski i na pewno nie przypuszczali, że rok później będą żegnać się z PKO BP Ekstraklasą. Prowadzony przez Janusza Niedźwiedzia Ruch miał wtedy tylko matematyczne szanse na utrzymanie i celował w szybki powrót do elity, który jednak wydłużył się już na drugi sezon. Teraz przychodzi im się mierzyć najpierw we Wrocławiu z nadziejami, że gra na zapleczu Ekstraklasy będzie tylko krótkim epizodem.
Grając dla takiego klubu jak Ruch Chorzów, presja wyniku zawsze jest duża. Obojętnie czy to ekstraklasa, I, II czy III liga. Presja zawsze będzie wysoka, bo to klub, którego miejsce jest w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dobrze, aby była możliwość, by Ruch grał o najwyższe cele w ekstraklasie. Trzeba się z tym liczyć.
~ obrońca Przemysław Szymiński

Przed rozpoczęciem sezonu I ligi Śląsk i Ruch, obok Wisły Kraków oraz ŁKS, były zgodnym chórem wymieniane przez ekspertów jako najpoważniejsi kandydaci do wywalczenia awansu. Początek przynosi jednak pewne zakłócenia, bo o ile w grze Niebieskich na razie zgadzają się punkty, to niespecjalnie zgadza się styl, a Śląsk nie ma za sobą pierwszej wygranej na niższym poziomie. Śląsk rozpoczął sezon od remisu z Wieczystą i porażki ze Stalą, a mecz w Rzeszowie zagrał niemal cały w osłabieniu. Po remisie i porażce Trójkolorowi z jednym oczkiem okupują dolne rejony tabeli, a potyczka z Ruchem może być ostatnim dzwonkiem, by od razu na starcie nie stracić jeszcze większej liczby punktów do ligowej czołówki.
Jeśli chcemy być na odpowiednim poziomie i chcemy wrócić do Ekstraklasy w przyszłym sezonie, to musimy popracować nad naszą mentalną sferą. Przed nami bardzo długa podróż, musimy się po prostu ustabilizować i znaleźć ścieżkę, którą chcemy podążać.
~ szkoleniowiec WKS-u Ante Simundza
Jest bardziej przygotowany do sezonu w 1. lidze niż większość drużyn, które spadały. Będzie się liczył w walce o topowe miejsca. Liczę, że będzie punktował, ale dopiero po meczu z nami. Śląsk ma dużo atutów, nie przyniosło to punktów, mecze były specyficzne.
~ trener Dawid Szulczek

Ruch Chorzów rozpoczął sezon od remisu 1:1 z Puszczą Niepołomice, a w 2. kolejce pokonał na własnym stadionie Górnika Łęczna. Podopieczni Dawida Szulczka rozpoczęli mecz ofensywnie - bramkę już w 4. minucie po świetnym dośrodkowaniu Piotra Ceglarza zdobył głową Denis Ventura. Jednak w dalszej części spotkania tempo zdecydowanie spadało, a goście zdobyli wyrównującą bramkę w 73. minucie za sprawą Bartosza Śpiączki.
Pierwsze minuty były obiecujące. Później zareagowaliśmy wynikiem, co nie było dobre. To było złe. Mamy robić swoje, niezależnie od wyniku.
~ Dawid Szulczek

Zwycięstwo Niebieskich 2:1 przypieczętował w 82. minucie po akcji z rzutu rożnego Mateusz Szwoch.
Wynik na pewno był bardzo fajny, bo zależało nam na tym, aby na własnym stadionie, przed własną publicznością zacząć sezon od zwycięstwa. To się udało i z tego jesteśmy zadowoleni, ale na pewno jest dużo do poprawy.
~ obrońca Ruchu Chorzów Przemysław Szymiński
Mamy 4 punkty po dwóch meczach. Dorobek jest całkiem OK, ale wiadomo, że jest sporo rzeczy, które musimy poprawić [...]. Czas będzie działał na naszą korzyść. W skali najbliższych tygodni wszystko pójdzie do przodu. Musi.
~ trener Dawid Szulczek
To bardzo waleczna drużyna bazująca na stałych fragmentach gry – szczególnie rzutach rożnych, po których w tym sezonie zdobyli już, zdaje się, trzy bramki. To będzie dla nas wymagający rywal, co jednak nie oznacza, że zmienimy nasze podejście do tego meczu.
~ Ante Šimundža

Na uwagę zasługuje ofensywa Ruchu – szczególnie gra po stałych fragmentach. W pierwszych dwóch meczach I ligi wyróżniającą się postacią w Ruchu Chorzów był 33-letni Piotr Ceglarz. Boczny pomocnik dołączył w tym sezonie do zespołu Niebieskich i już zdążył się dobrze zaprezentować. Piłkarz pozyskany z Motoru Lublin wyróżniał się w niedzielę w meczu z Łęczną od pierwszego gwizdka. Po ledwie kilku minutach był bliski zdobycia gola z akcji. Piłka ostatecznie wylądowała na aucie i Ceglarz wykonał korner. Idealnie dośrodkował i Denis Ventura wyprowadził Niebieskich na prowadzenie.
Cieszę się, że pierwszy rzut rożny zakończył się asystą. Myślę, że sama gra też będzie coraz lepiej wyglądać i jeśli dołożymy do tego stałe fragmenty, to powinno być dobrze.
~ Piotr Ceglarz

Dodatkowo trener Szulczek wskazuje na pozytywną rolę byłego kapitana Motoru Lublin, zarówno na boisku, jak i w szatni, mówiąc, że swoim doświadczeniem buduje mentalność zawodników.
Piotrek jest zawodnikiem, na którego bardzo liczymy zarówno na boisku, jak i w szatni. Z tej roli wywiązuje się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że jak drużyna zacznie grać lepiej, to jeszcze więcej walorów Piotrka zobaczymy w grze pozycyjnej.
Świetnie prezentuje się Denis Ventura, który nie tylko zdobył bramkę głową, ale też wcześniej zaliczył asystę. Obrona bywa momentami zbyt statyczna – goście z Łęcznej mieli swoje okazje, trafiali w słupek i poprzeczkę.

Obie drużyny na razie zdobywają bramki wyłącznie po stałych fragmentach, co z jednej strony może być powodem do satysfakcji dla odpowiedzialnych za ten element specjalistów, ale z drugiej może świadczyć o pewnych niedostatkach w ofensywie. Śląsk jest drużyną, przeciwko której najczęściej rywale wznawiali grę z narożnika boiska, a miało to miejsce aż 23-razy. Żaden inny zespół w całej I lidze nie musiał się tak często bronić po rzutach rożnych w dwóch pierwszych kolejkach. Na domiar złego, po dośrodkowaniach w pole karne wrocławian, już dwukrotnie przeciwnicy zdobywali rzuty karne, co jasno pokazuje, że podopieczni Ante Simundzy potrafią się pogubić po wrzuceniu piłki w ich szesnastkę. Piłkarze Śląska nie pamiętają już, jak to jest zachować czyste konto. W ostatnich 15 ligowych spotkaniach ta sztuka nie udała się podopiecznym Šimundžy ani razu. Zdaniem trenera to jest problem, choć zwraca uwagę na pewne detale.
Nie akceptuję tego faktu, ale zagłębiając się w szczegóły, można dostrzec, że 4 czy 5 razy traciliśmy gole po rzutach karnych, z których nie wszystkie były słusznie podyktowane. Stwierdzali to niezależni eksperci, a nie tylko ja. Do tego kilka bramek po rzutach rożnych, co także jest naszym mankamentem i czymś, na co musimy zwrócić szczególną uwagę w meczu z Ruchem.
~ Ante Šimundža

W grze Śląska widać duże zaangażowanie w ataku – to po rajdzie Samca-Talara wywalczono rzut karny, a Szota skutecznie go wykorzystał. Problemem Śląska zarówno w meczu z Wieczystą, jak i ze Stalą - pomimo gry w osłabieniu - była skuteczność, a raczej jej brak. To formacje odpowiedzialne za zdobywanie bramek w obu drużynach po poprzednim sezonie zmieniły się najmocniej. We Wrocławiu w I lidze nie chciał grać Assad Al-Hamlawi, a nowo pozyskany, bardzo skuteczny w poprzednim sezonie w Górniku Łęczna duet Przemysław Banaszak - Damian Warchoł jeszcze wyraźnie potrzebuje czasu.
Nie ukrywam, że myślimy o zastosowaniu takiego wariantu w trakcie meczu. Górnik funkcjonował w innym systemie niż my, dlatego na ten moment nie widzę ich wychodzących razem w pierwszym składzie. My gramy w nieco inny sposób. Zresztą trzeba myśleć o całym spotkaniu, a nie o 45 minutach. Warchoł i Banaszak rywalizują o miejsce w ataku. Są opcją numer 1 i 2, bo niestety opcji numer 3 i 4 nie mamy. Alternatywą był np. Żukowski, ale jego też w tej chwili nie ma. Tym bardziej myślimy o pozyskaniu kogoś z zewnątrz. Idealnym rozwiązaniem byłby piłkarz mogący grać zarówno na skrzydle jak i w ataku.
~ Ante Šimundža

W Chorzowie za to nie ma już Somy Novothnego, z powodu kontuzji ani minuty po letniej przerwie nie zaliczył jeszcze Daniel Szczepan, a na ławce przesiaduje nieszablonowy Miłosz Kozak. Piłkarz ten jest w ostatnich dniach łączony z transferem do Śląska, lecz trener nie chciał się do tego odnosić.
Transfer Kozaka? To nie jest pytanie do mnie, tylko do naszego dyrektora sportowego.
~ Ante Šimundža

Trenerzy obu zespołów wiedzą, jak duże znaczenie ma dla nich przebieg nawet nie całej rundy jesiennej czy w dalszej perspektywie całego sezonu, ale przede wszystkim sam start, który wygeneruje nastroje na kolejne miesiące. Pozostanie Ante Šimundžy we Wrocławiu wywołało aż nadmierną euforię wśród kibiców, a każda kolejna seria gier nieprzybliżająca do awansu będzie potęgować napięcie. Zmiany na ławce między sezonami nie było również w Ruchu, co należy potraktować jako ogromny kredyt zaufania dla Dawida Szulczka po kompromitującej rundzie wiosennej i on sam musi mieć świadomość, że margines błędu teraz praktycznie już nie istnieje. Śląsk i Ruch od początku sezonu z zazdrością mogą zerkać przede wszystkim w kierunku krakowskiej Wisły, która po dwóch meczach ma na swoim koncie komplet punktów. Swoje ambicje zgłaszają także GKS Tychy czy Wieczysta Kraków. To tylko pokazuje, że grupa drużyn zainteresowanych czołowymi lokatami może okazać się jednak zdecydowanie większa niż przewidywano przed 1. kolejką, a do tego one z pewnością nie będą chciały czekać na zyskanie odpowiednich obrotów przez drużyny z Wrocławia i Chorzowa. Kibice niedzielnych przeciwników mogą mieć z tyłu głowy złe wspomnienia, które doprowadziły do tego, że w 3. kolejce spotkają się w nie najlepszych nastrojach. Zły start sezonu, a później cała runda jesienna rok temu doprowadziły przecież do tego, że Śląskowi w drugiej części rozgrywek niezwykle trudno było gonić bezpieczną strefę w tabeli Ekstraklasy, co skończyło się spadkiem na dwa tygodnie przed ostatnią kolejką. Dwanaście miesięcy temu Ruch pod wodzą Janusza Niedźwiedzia był w podobnej sytuacji jak teraz, bo legitymował się czterema punktami po dwóch kolejkach, jednak okoliczności ich zdobycia nie napawały optymizmem na przyszłość. Obawy okazały się słuszne, bo zmiana trenera przy Cichej nastąpiła jeszcze przed końcem wakacji, a Niebiescy z kolejnej wygranej cieszyli się dopiero w ósmej kolejce, w debiucie trenera Szulczka przeciwko Górnikowi. Cały sezon zakończyli natomiast dopiero na dziesiątym miejscu, co było kompletnym rozczarowaniem.

Bardzo krótki odcinek czasowy, jaki stał się już udziałem pierwszoligowców w tym sezonie, nie pozwala oczywiście na wyciąganie zdecydowanych i bardzo dalekosiężnych wniosków. Może być jednak sygnałem, co nie zagrało w pierwszym spotkaniu z I ligą po letnich przygotowaniach, a czasu na wyciąganie wniosków nie jest dużo, bo już w sierpniu kluby z zaplecza czeka choćby "angielski tydzień", czyli rozegranie trzech kolejek w ciągu tygodnia. Mimo że punkty w tym okresie wydają się nie mieć jeszcze tak wielkiej wagi jak w decydującym okresie rundy wiosennej, w razie niepowodzenia, trenerzy i piłkarze zaplecza PKO BP Ekstraklasy później chętnie wracają właśnie do potknięć z lipca czy sierpnia. Z drugiej strony, gdyby przyjąć, że Śląsk i Ruch mimo niemrawego początku jednak będą liczyć się w poważnej walce o bezpośredni awans, również wynik ich pierwszego meczu w sezonie może odegrać w tej kwestii niebagatelne znaczenie. W niedzielę priorytetem w obu obozach powinno być jednak myślenie krótkoterminowe.

Niedzielny mecz zapowiada się elektryzująco zarówno na boisku, jak i na trybunach. Do piątkowego południa sprzedano ponad 15,5 tys. biletów. Do stolicy Dolnego Śląska wybiera się liczna rzesza kibiców Ruchu.

Choć to Ruch lepiej zaczął sezon, to jednak Śląsk według bukmacherów jest faworytem tego spotkania. Kurs na zwycięstwo Wrocławian wynosi 2.12, a na triumf „Niebieskich” 3.30. Chorzowianie choć punktują to jednak mają sporo szczęścia i widać, że nie są w optymalnej formie. Ruch notuje skromną serię czterech spotkań z rzędu bez porażki na wyjazdach. Ostatnią klęskę w delegacji chorzowianie ponieśli w Łęcznej, gdzie przegrali z miejscowym Górnikiem 0:2, a miało to miejsce 29 marca. Co ciekawe drugą bramkę dla Górników w tamtym starciu zdobył zawodnik Śląska Przemysław Banaszak.

Wrocławianie z kolei w całym 2025 roku tylko dwukrotnie przegrali na Tarczyński Arenie, ale w obu przypadkach miało to miejsce przeciwko drużynom z województwa śląskiego. Po wznowieniu gry o ligowe punkty w styczniu musieli uznać wyższość Piasta, a później 19 kwietnia trzy punkty z Wrocławia wywiózł GKS Katowice. Od początku roku kibice Śląska mogli zobaczyć 9 spotkań we Wrocławiu, w których to ich ulubieńcy trzykrotnie wygrywali, 4-razy remisowali, a zaledwie 2-razy przegrywali.

Śląsk po zmianach kadrowych też musi się zgrać i przystosować do pierwszoligowych warunków. Śląsk Wrocław latem sprowadził 10 nowych piłkarzy. Wśród nich jest urodzony w Szwajcarii wychowanek tamtejszego FC Basel Luka Marjanac. Młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny w poprzednim sezonie grał w 2. lidze słoweńskiej, w klubie ND Gorica, gdzie strzelił 12 bramek i zanotował 7 asyst. Poziom zaplecza ekstraklasy w Słowenii nie rzuca na kolana, lecz w przedsezonowych sparingach Marjanac wyglądał obiecująco i zdążył strzelić trzy gole. Tuż przed rozpoczęciem sezonu nabawił się jednak kontuzji kolana, która miała wykluczyć go z gry na kilka tygodni.
Z gry na długie tygodnie, a może nawet miesiące wypadł Mateusz Żukowski. Zawieszony za czerwoną kartkę jest Marko Dijaković.
Wobec absencji Marjanaca i Żukowskiego mocno obniżyła nam się rywalizacja na skrzydłach. "Żuko" wróci do nas - jeśli wszystko pójdzie dobrze - mniej więcej w październiku, więc musimy znaleźć jakieś wyjście. Mam kilka pomysłów, ale nie wykluczamy także transferu jeszcze jednego piłkarza.
~ Ante Šimundža

Trudno się połapać w pomyśle taktycznym, jaki ma na ten sezon Ruch Chorzów. Fakty są jednak takie, że na początku bieżących rozgrywek trener Dawid Szulczek miota się z zestawieniem. Największy zawrót głowy wzbudzało ustawienie obrony...
Na pewno zmiany nie służą zgraniu. Będziemy dążyć do stabilizacji i tego, aby zawodnicy grali na swoich pozycjach [...]. Zamierzamy, aby nasza obrona grała po 90 minut i mam nadzieję, że ze Śląskiem tak już będzie
~ trener Ruchu, Dawid Szulczek

To paradoksalnie nie wyklucza kolejnej kosmetyki w wyjściowej jedenastce. Tym razem będzie ona w pełni zrozumiała, bo w Chorzowie liczą, że we Wrocławiu na lewej obronie wystąpi już Dominik Preisler. W zajęciach z drużyną udział bierze Daniel Szczepan, ale do dyspozycji szkoleniowca będzie raczej dopiero na następne spotkanie.

Śląsk: Szromnik – Guercio, Szota, Malec, Llinares – Samiec-Talar, Sokołowski, Jezierski, Halimi, Ortiz – Warchoł.
RUCH: Bielecki – Konczkowski, Leśniak-Paduch, Szymiński, Mezghrani – Ceglarz, Szwoch, Ventura, Żurawski, Nagamatsu – Szwedzik.

Ostatnie mecze przeciwko sobie drużyny rozegrały w sezonie 2023/24. W Kotle Czarownic podczas rundy jesiennej padł remis 2:2, a w pamiętnym meczu rewanżowym WKS uległ Niebieskim 2:3. Kluczowej szansy na wagę remisu nie wykorzystał Patryk Klimala.

Obrazek

We wcześniejszych spotkaniach, w latach 2014 – 2017, oba zespoły mierzyły się ze sobą ośmiokrotnie. Śląsk wygrał 2 mecze, Ruch 5, a remis padł tylko raz. Bilans bramkowy wynosi 9:7 na korzyść WKS-u, dzięki wysokiemu zwycięstwu 6:0 w 2017 roku.

Obrazek

Pięćdziesięciu piłkarzy i sześciu trenerów w swojej karierze reprezentowało barwy Śląska i Ruchu. Duża grupa zawodników Niebieskich przebywała w Śląsku w czasie służby wojskowej. Obecnie w Ruchu występuje czterech byłych graczy Śląska: Piotr Ceglarz, Martin Konczkowski, Daniel Szczepan i Patryk Szwedzik. Z kolei w 2008 roku razem w ekipie Niebieskich występowali: asystent trenera Simundzy Toni Golem i obecny dyrektor skautingu WKS-u – Rafał Grodzicki, wychowankiem Ruchu zaś jest grający od tego sezonu w Śląsku Mariusz Malec.

Zygmunt Droździok – wychowanek Unii Kalety. W barwach Niebieskich zaliczył dwa sezony w ekstraklasie: 1956 i 1957. Następnie w ramach służby wojskowej trafił do drugoligowego wówczas Śląska. Był czołowym graczem wrocławian w latach 1958-1961. W sezonie 1959 borykał się z poważną kontuzją. Odszedł do Odry Opole, a później przez wiele lat grał w Hutniku Kraków.

Kazimierz Polok – kolejny wychowanek Ruchu grający podczas służby wojskowej w Śląsku. W naszym klubie występował w latach 1956-1957 i 1959-1966. Uznawany za jednego z najlepszych prawoskrzydłowych w całej historii Niebieskich. 21 maja 1961 roku zadebiutował w reprezentacji Polski przeciwko ZSRR w Warszawie. Faul na Poloku dał w tym meczu rzut karny, który wykorzystał Ernest Pol.

Jan Schmidt - środkowy napastnik, wychowanek AKS-u Chorzów. Podobnie jak poprzednicy do Śląska trafił w 1958 roku w ramach służby wojskowej. Jeszcze w trakcie tego sezonu odszedł do warszawskiej Legii. W Ruchu grał trzy sezony i zdobył w 1960 roku mistrzostwo Polski. Zakończył karierę w wieku 25 lat z powodu wady serca. Zaliczył jeden występ w reprezentacji Polski. 25 czerwca 1961 roku zagrał z Jugosławią i strzelił wyrównującą bramką.

Eugeniusz Kulik - wychowanek Baildonu Katowice. Do Śląska trafił w 1963 roku. Wywalczył z klubem pierwszy w historii awans do ekstraklasy w sezonie 1963/1964. Latem 1965 roku przeszedł do Ruchu. W barwach Niebieskich grał cztery sezony, ale pewne miejsce w składzie miał tylko wiosną 1966 roku. W sezonie 1967/1968 zdobył z Ruchem mistrzostwo Polski, choć jego wkład w ten sukces był symboliczny.

Ryszard Duda - wychowanek Zrywu Chorzów. W sezonie 1963/1964 rozegrał dwa mecze w ekstraklasie w barwach Ruchu. W Śląsku przebywał podczas służby wojskowej. Po wojsku na krótko wrócił do Chorzowa. W 1966 roku przeszedł do Staru Starachowice. Od 1970 roku grał w Stali Rzeszów. To był najlepszy okres w jego karierze. Później przez dziewięć sezonów był piłkarzem GKS-u Jastrzębie. Po zawieszeniu butów na kołku ceniony trener. Trzykrotnie prowadził drużynę z Jastrzębia. Wywalczył z nią awans do ekstraklasy.

Władysław Żmuda - piłkarz i trener kojarzony z największymi sukcesami Wojskowych. Ze Śląskiem jako zawodnik wywalczył awans do ekstraklasy w 1964 roku. Jako trener zdobył Puchar Polski w 1976 roku i mistrzostwo Polski w 1977 roku. Dużo mniej szczęścia miał w Ruchu. Został trenerem Niebieskich wiosną 1985 roku i prowadził chorzowian do kwietnia 1987. Jego dymisja niewiele pomogła klubowi, który w tym sezonie po raz pierwszy w historii spadł z ekstraklasy.

Krystian Szuster - karierę piłkarską rozpoczynał w AKS-ie Chorzów. W drużynie Niebieskich zadebiutował wiosną 1984 roku. Dwa lata później, w czasie służby wojskowej, trafił do Śląska. Wiosną 1987 roku wrócił do Ruchu i przeżył z Niebieskimi pierwszy w historii tego klubu spadek do II ligi. Już po roku awansował z chorzowianami do ekstraklasy. Miał duży udział w zdobyciu przez Niebieskich jak na razie ostatniego mistrzostwa Polski w 1989 roku.

Mirosław Jaworski – wychowanek Stoczniowca Gdańsk, wieloletni gracz Ruchu. Podobnie jak Szuster zaliczył z Niebieskimi spadek z ekstraklasy w 1987 roku, ale w przeciwieństwie do niego nie wywalczył z chorzowianami mistrzostwa Polski dwa lata później. W tym czasie odbywał służbę wojskową w Piaście Gliwice i Śląsku Wrocław. . Gdyby nie wojsko, byłby zapewne mistrzem Polski.

Tomasz Jaworek – wychowanek AKS-u Mikołów, napastnik. W Ruchu Chorzów występował w latach 1990-1992. Następnie przeszedł do FSV Mainz. Grał też w lidze islandzkiej. Do Śląska przyszedł w trakcie rundy jesiennej sezonu 1995/1996.

Piotr Włodarczyk – wychowanek Zagłębia Wałbrzych. Po występach w Legii Warszawa i Ruchu Chorzów za duże, jak na owe czasy, pieniądze przeszedł do Śląska latem 2000 roku. Miał być gwiazdą beniaminka ekstraklasy. Na pewno przyczynił się do utrzymania wrocławian w najwyższej klasie rozgrywkowej. W trakcie rundy jesiennej następnego sezonu odszedł do ligi francuskiej – do AJ Auxerre.

Łukasz Madej – do Ruchu przyszedł wiosną 2001 roku z ŁKS-u Łódź, którego jest wychowankiem. W barwach Niebieskich występował przez 1,5 sezonu. Latem 2002 roku przeniósł się do Lecha Poznań. Po raz pierwszy do Śląska przyszedł w połowie 2009 roku. Grał w klubie przez trzy sezony. Zdobył z WKS-em mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski. W trakcie rundy jesiennej sezonu 2012/2013 przeszedł do GKS-u Bełchatów, z którym wiosną spadł z ekstraklasy. Podobna przykrość spotkała go w 2016 roku w barwach Górnika Zabrze. W letnim okienku transferowym, po czteroletniej przerwie, wrócił do Śląska. W 2018 roku z powodu kontuzji zakończył karierę.

Orest Lenczyk – był aż trzykrotnie trenerem Ruchu i dwukrotnie obejmował Śląsk. W sezonie 1979/1980 wywalczył z WKS-em trzecie miejsce w ekstraklasie. Trzy lata później wynik ten powtórzył z Niebieskimi. Wiosną 1997 roku uratował chorzowian przed spadkiem do II ligi. W 1998 roku dotarł z Ruchem do finału Pucharu Intertoto. Ostatni raz pracował w Chorzowie od kwietnia do października 2002 roku. Ze Śląskiem Lenczyk zdobył wicemistrzostwo w 2011 roku oraz mistrzostwo i superpuchar rok później.

Piotr Ćwielong – rodowity chorzowianin i wychowanek Stadionu Śląskiego. W Ruchu zadebiutował wiosną 2004 roku w II lidze z Piastem Gliwice. W sezonie 2006/2007 wywalczył z Niebieskim awans do ekstraklasy. Po tym sukcesie przeszedł do Wisły Kraków. Już po pół roku wrócił do Chorzowa. W Ruchu grał wiosną i jesienią 2008 roku, po czym ponownie został zawodnikiem Wisły. Do Śląska przyszedł wiosną 2010 roku. Zdobył z WKS-em w ciągu trzech kolejnych sezonów trzy medale mistrzostw Polski: srebrny, złoty i brązowy. Po tych sukcesach odszedł do Vfl Bochum, występującego w 2. Bundeslidze. Latem 2016 roku wrócił do Polski i podpisał dwuletni kontrakt z Ruchem. Po pół roku odszedł do 1.FC Magdeburg

Rafał Grodzicki – zaczynał karierę w Zwierzynieckim Kraków i Cracovii. W trakcie sezonu 2007/2008 przeszedł z GKS-u Bełchatów do chorzowskiego Ruchu. Dwukrotnie dotarł z Niebieskimi do finału Pucharu Polski. W 2009 roku Ruch uległ Lechowi Poznań, a trzy lata później Legii. Znacznie przyczynił się do zdobycia przez Niebieskich wicemistrzostwa Polski w 2012 roku, pełniąc w chorzowskiej drużynie funkcję kapitana. Latem 2012 roku odszedł do Śląska, z którym zdobył brązowy medal ekstraklasy i po raz trzeci w swojej karierze wystąpił w finale Pucharu Polski. Jesienią 2014 roku coraz rzadziej pojawiał się w składzie wrocławian. W przerwie zimowej powrócił do Ruchu. W barwach Niebieskich grał do 2017 roku, będąc kapitanem drużyny. Wrócił do Wrocławia w trakcie ubiegłego sezonu i zastąpił na stanowisku dyrektora sportowego Davida Baldę. Od czerwca 2025 roku jest dyrektorem skautingu WKS-u.

Łukasz Tymiński – do Śląska trafił wiosną 2008 roku z Czarnych-Górala Żywiec. W następnym sezonie, po awansie do ekstraklasy, grał w Młodej Ekstraklasie i Pucharze Ekstraklasy. Debiutu w ekstraklasie nie doczekał się też jesienią 2009 r. i przed rundą wiosenną przeszedł do Polonii Bytom. Po spadku z tym klubem do nowej I ligi przeniósł się do Jagiellonii. Wiosną 2013 roku został przez klub z Podlasia wypożyczony do Ruchu Chorzów. W barwach Niebieskich grał przez rok. W lutym 2014 roku trafił do Okocimskiego Brzesko. Następnie na jeden sezon wrócił do Jagiellonii. W 2018 roku zakończył karierę w Górniku Łęczna.

Piotr Mandrysz – piłkarz Śląska jesienią 1999 roku, jako trener Ruchu spadł z Niebieskimi z ekstraklasy.

Marek Wleciałowski – drugi trener w Śląsku. W latach 1989-2003 piłkarz Ruchu, z którym zdobył Puchar Polski. Jako trener awansował z Niebieskimi do ekstraklasy. W latach 2014-2017 w Ruchu był asystentem Fornalika. Od listopada 2018 do kwietnia 2019 ponownie był pierwszym trenerem Ruchu.

Jakiego meczu możemy się spodziewać w niedzielne popołudnie? Raczej bardzo zaciętego, ale bramki powinny być. Obie drużyny stać na strzelenie gola, więc fani na trybunach i przed telewizorami nie powinni się nudzić.
Miejmy nadzieję, że będzie to hit nie tylko zapowiedziany przed meczem, ale także na boisku.
~ Przemysław Szymiński

Spotkanie Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów sędziować będzie Paweł Raczkowski. Transmisja na antenie TVP Sport

źródła: youtube.com, 90minut.pl, slasknet.com, slaskisport.pl, x.com, slaskwroclaw.pl, onet.pl, 1liga.org, gazetawroclawska.pl, sts.pl, sportowefakty.wp.pl

scaneRboy
Posty: 7908
Rejestracja: 4 wrz 2008, o 08:31
Lokalizacja: Klimzowiec
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#9 Post autor: scaneRboy » 2 sie 2025, o 14:25

Normalnie dzięki Ci za te posty. Kilka minut czytania i każdy jest w temacie. Bez szukania i kombinowania.
"Jak Ruch będzie wygrywał, to więcej do szczęścia mi nie trzeba" - Gerard Cieślik w ostatnim wywiadzie.

tynbydziedobry
Posty: 1565
Rejestracja: 10 kwie 2018, o 18:19
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#10 Post autor: tynbydziedobry » 2 sie 2025, o 14:38

z tych 10 tysięcy za ostatnią wygrana to powinni część przeznaczyć dla mori żeby te teksty na główną stronę wpadały 🙂

Awatar użytkownika
Rickenn10
Posty: 4007
Rejestracja: 13 lut 2009, o 12:02
Lokalizacja: 1920
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#11 Post autor: Rickenn10 » 2 sie 2025, o 15:38

tynbydziedobry pisze:
2 sie 2025, o 14:38
z tych 10 tysięcy za ostatnią wygrana to powinni część przeznaczyć dla mori żeby te teksty na główną stronę wpadały 🙂
Pisemna forma czasu na szpil :)
Co do meczu może się wydarzyć wszystko. Choć liczę na powtórke z ex :)

Awatar użytkownika
Ozor
Wspiera "Wielki Ruch"
Wspiera "Wielki Ruch"
Posty: 11443
Rejestracja: 4 paź 2003, o 20:03
Lokalizacja: CHII
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#12 Post autor: Ozor » 2 sie 2025, o 19:28

Remis przy tym bajzlu na ławce z pocałowaniem ręki przyjmę

thefirm
Posty: 47
Rejestracja: 11 paź 2004, o 21:06
Lokalizacja: TAU24ZEN/Mönchengladbach
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#13 Post autor: thefirm » 2 sie 2025, o 22:25

Czy kupia bilet na stadionie??

Awatar użytkownika
19Rafał20
Posty: 56
Rejestracja: 15 lut 2011, o 16:45
Lokalizacja: Gostyń
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#14 Post autor: 19Rafał20 » 2 sie 2025, o 22:55

Na od nich sektory kupisz
#wspieramWR
Obrazek

Awatar użytkownika
julko20
Posty: 451
Rejestracja: 21 lis 2009, o 18:10
Lokalizacja: Blue City!
Kontakt:

Re: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, niedziela 03.08.2025, godz. 14:30

#15 Post autor: julko20 » 2 sie 2025, o 23:01

19gorek20 pisze:
1 sie 2025, o 13:47
Śląsk bez dwóch podstawowych zawodników Żukowski plus dijakovic. Bardzo słabi na bokach obrony. Uważać trzeba na ortiza świetna technika i często robi przewagę. Liczę na odważna grę z naszej strony. Wedlug mojej matematyki pod nasz awans remis będzie sukcesem i niespodzianka
jak im brakuje zawodników, chcemy się liczyc w walce o awans to należało by pokusić się o zwyciestwo. Trochę mi brakuje w wypowiedziach przedmeczowych trenera, zawodników tej krzepy, że jadą na pełnej...a tu jakieś wypowiedzi w stylu "oni chcą z nami wygać, a my też chcemy"...no kurde nawet coś powiedzieć pół żartem pół serio, że tylko zwyciesto się liczy, podbudować tą rzeszę kibicow jadących do Wrocławia, to ma być święto kibicowskie, pilkarskie a nie stypa. :cisza:
Uważajcie na "legalnego" bukmachera LvBet -> to scam ! Oszukują na kasę ! #LvBet_Oszuści

https://forum.bukmacherskie.com/threads/lvbet-oszu%C5%9Bci-manipluacja-wygranymi-zdarzeniami.173753/

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: eustachyrakieta, Majestic-12 [Bot], moRi95 i 101 gości