Kartka Sadloka można po prostu podciągnąć pod przeszkadzanie bramkarzowi w wznowieniu gry i teoretycznie się obroni z powodu jego zachowania przed samym wybiciem. Bo same trafienie tego nie determinuje, oczywiście zawsze to jest do interpretacji sędziego czy było to celowe, czy po prostu wracał i bramkarz w niego trafił. I choć już podczas samego trafienia był tyłem to wcześniejsze zachowanie mogło utwierdzić sędziego, że było to celowe i wg takiej interpretacji miał prawo dać kartkę. Nie ma przepisu, który by precyzyjnie wskazywał miejsce gdzie można bądź nie. Wszystko zależy od interpretacji czy było to celowe.
...
przeszkadza w poruszaniu się przeciwnikowi i nie dochodzi do kontaktu między zawodnikami,
...
przeszkadza bramkarzowi w zwolnieniu piłki z rąk albo kopie/próbuje kopnąć piłkę w trakcie zwalniania jej z rąk przez bramkarza,
...
Gdyby po prostu wcześniej tylko odgwizdał faul pośredni to też by się obroniło, ale wtedy my tak naprawdę mielibyśmy korzyść z tego zachowania, bez konsekwencji bo wstrzymaliśmy szybkie potencjalnie niebezpieczne wyjście akcji. I można to tak samo potraktować jak każdy faul taktyczny przerywający groźną akcję. Dlatego tej kartki się nie wybroni.
Ale jak już o tym to jo nie rozumia kartki Sedlaka, obaj szli nogami do piłki, on zagrywa piłkę pierwszy, potem się zderzają i faul odgwizdany dla Puszczy i jeszcze kartka. Rozumia jakby zawodnik przeciwnika stał na nogach i Sedlak pomimo trafienia w piłkę z rozpędu wleciał by potem w niego to można potraktować to jako niebezpieczne wejście. Rozumia, że Sedlak by szedł prostą nogę, a drugi w celu złagodzenia zderzenia by cofał nogi i przez to nie był pierwszy, ale tam obaj mieli piłkę na podobnek wysokości. Po prostu obaj szli normalnie, walecznie do piłki i Sedlak był pierwszy. Nie rozumia dlaczego akurat wtedy sędzia potraktował to tak jednostronnie i dał faul i jeszce pokazał zółto
Wystarczy by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje. E. Burke