Jak to Szulczek powiedział o piłkarzach "na dobrą pogodę", to teraz są kibice "na dobrą pogodę".
Ale wylosują się Zabole czy inna Legia albo zrobimy mała serie i będą derby z Polonią to bez żenady zostanie odśpiewane "ja ZAWSZE będę"*.
* Chyba, że się obraze.
Szulczek opowiada różne bzdury. Hipotetycznie zmienili by trenera na Waldemara, to głowę dam, że nadzieje by odżyły, i co za tym idzie, frekwencja też. Po ostatnim sezonie, ludzie nie mają ochoty go (Szulczka) oglądać, bo przecież nie zmieni na raz "stylu" gry. Będzie kolejny zawód w tym sezonie.
Jutro remis, a po trzech kolejkach, będą 2 punkty.
"Niebiescy" w 1. kolejce zremisowali z Puszczą Niepołomice, a Górnik doznał bolesnej porażki z Polonią Bytom. Chorzowianie jeżeli chcą liczyć się w walce o awans do PKO BP Ekstraklasy, nie mogą tracić punktów - zwłaszcza w domowych spotkaniach. Piłkarze z Łęcznej chcieliby zmazać plamę za niedawną porażkę z beniaminkiem z Bytomia, ale o punkty z Ruchem zespołowi z Lubelszczyzny nie będzie łatwo.
Inauguracja sezonu na zapleczu Ekstraklasy „Niebieskich” wypadła blado. Znaczy remis w Niepołomicach może i nie jest takim złym wynikiem, ale gra pozostawiała wiele do życzenia. Jeden celny strzał, mało akcji ofensywnych i tylko ciut lepsza gra po zmianach w 60 minucie. Chorzowianie zagrali wtedy z wieloma debiutantami, co mogło wpłynąć na brak płynności w ofensywie. Ruch trenera Dawida Szulczka nadal przypominał ten z wiosny. Styl Ruchu opiera się na cierpliwej grze i wykorzystywaniu stałych fragmentów. Na razie jednak brakuje płynności w ataku, zwłaszcza w pierwszych fragmentach meczu.
Im dalej w las, tym wszystko wyglądało lepiej. Cieszy mnie, że ławka dobrze zareagowała. Cała czwórka, która weszła, podkręciła tempo, później jeszcze całkiem niezła zmiana Niko Leśniaka-Paducha, który wszedł w trudnym momencie [...]. Mecze z Puszczą mają swoją specyfikę.
~ trener Ruchu Dawid Szulczek
Jeśli nic się nie zmieni w najbliższych tygodniach, to fanów z Chorzowa znów czeka byle jaki sezon. Dlatego też niedzielny mecz na Stadionie Śląskich z Górnikiem Łęczna będzie bardzo ważny. Ruch potrzebuje zwycięstwa, a rywal wydaje się też ma swoje problemy, o czym świadczy porażka Górnika w meczu z beniaminkiem Polonią Bytom 0:3. Od samego początku rywale zdominowali wydarzenia na boisku, a pierwszego gola stracili już po rzucie wolnym w 1. minucie. Obrona Górnika miała spore problemy z asekuracją bocznych sektorów i kontrolą piłki po stałych fragmentach. Mimo kilku groźnych akcji nie zdołali pokonać bramkarza rywali, a defensywa popełniała błędy. Warto jednak zauważyć, że łęcznianie nie odpuścili do samego końca i szukali bramki kontaktowej. Mimo to skuteczność w ataku była niska, a gra w środku pola zbyt nerwowa. Brak wyraźnego lidera w ofensywie rzuca się w oczy. Wynik jednak nie odzwierciedla w stu procentach tego, co działo się na boisku.
Doszło do zmiany trenera. Odeszło wielu piłkarzy, wielu doszło. Ten zespół jest w przebudowie. Mecz z Polonią nie ułożył się pod nich.
~ członek sztabu szkoleniowego Adrian Gach
Rywal będzie bardziej skupiony na grę w piłkę niż Puszcza.
~ Maciej Żurawski
Wbrew temu jak się skończył ten mecz, to stwarzaliśmy sobie szansę stuprocentowe i tych sytuacji mieliśmy kilka. Rezultat mógł być zupełnie inny. […] Mimo tego, że jestem zły i niezadowolony z tego jak zakończyło się to spotkanie, to jednak uważam, że te okazję, które sobie stworzyliśmy powodują optymizm w spojrzeniu na naszą dalszą pracę.
~ trener Maciej Stolarczyk
Jeżeli Ruch miał problemy w meczach sparingowych, jak określić co stało się z Górnikiem Łęczna? Po zmianie szkoleniowca z Pavola Stano na Macieja Stolarczyka, zespół przegrał każdą z czterech towarzyskich potyczek. Należy jednak zaznaczyć, że Górnik grał z mocniejszymi od siebie ekipami jak Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok.
Czy „Niebiescy” przed własną publicznością zagrają o niebo lepiej niż w poniedziałek w Niepołomicach?
Mam nadzieję, że jesień na Stadionie Śląskim będzie wyglądała tak, jak przed rokiem i wrócimy na zwycięską ścieżkę.
~ Dawid Szulczek
Ruch jest zdecydowanym faworytem tego meczu, a kurs 1.77 trochę dziwi i nie dziwi. „Niebiescy” grają u siebie, a gorzej niż z Puszczą trudniej zagrać. Przebudowany zespół potrzebuje czasu i z każdym tygodniem powinno być lepiej. Powinno… Z drugiej strony Górnik Łęczna to dla Ruchu bardzo niewygodny przeciwnik.
Do tej pory Górnik dzielił boisko z Ruchem Chorzów siedemnastokrotnie. Na ten moment obie ekipy mają na swoim koncie po sześć zwycięstw. Pięć razy natomiast jedna, jak i druga drużyna musiała podzielić się między sobą punktami. Jeśli chodzi o bilans bramkowy, na minimalnym prowadzeniu znajduje się Górnik, który we wszystkich meczach z Ruchem zdobył 24 gole. Jedną bramkę mniej na swoim koncie ma zespół z Chorzowa. Pierwsze historyczne starcie Górnik Łęczna – Ruch Chorzów odbyło się 26 września 2007 roku w ramach 1/16 Pucharu Polski. Wtedy górą okazali się „niebiescy” wygrywając 2:0 po bramkach Łukasza Janoszki oraz Pavola Balaza.
Ruch w ostatnich latach z trudem dobierał się do skóry Górnika. Ekipa z Łęcznej w sześciu ostatnich meczach wygrała raz a cztery zremisowała. W minionym sezonie kluby te zagrały ze sobą dwukrotnie. Już w pierwszej konfrontacji przerwana została seria trzech remisów 1:1 z rzędu. W marcu 2025 roku w Łęcznej gospodarze wygrali 2:0, a w sierpniu 2024 zwycięstwo jednak przypadło chorzowianom. Najczęściej ostatnio jednak pada remis.
Poprzedni sezon obie drużyny zakończyły jako sąsiedzi w tabeli. Ruch w całej poprzedniej kampanii uzbierał dwa punkty mniej od swoich niedzielnych przeciwników.
Ruch przeszedł przemianę i w niedzielę należy spodziewać się 5-6 nowych twarzy w wyjściowym składzie. Zmiany w stosunku do pierwszego meczu powinny być, bowiem zmiennicy wnieśli trochę ożywienia. Szwedzik, Ventura czy Mazghrani powinni otrzymać w niedzielę więcej minut od trenera Dawida Szulczka. Chorzowianie na Superauto.pl Stadion Śląski wracają po 63 dniach. Na występ na obiekcie jeszcze trochę poczekają Daniel Szczepan i Dominik Preisler. Ważne ogniwa zespołu wciąż leczą urazy. Na ich powrót do składu będzie trzeba poczekać co najmniej jeszcze przez tydzień. Przy Cichej wciąż nie rozwiązany został problem z młodzieżowcem. Grający w wyjściowym składzie Jakub Sobeczko zawiódł. Lepiej zaprezentował się jego zmiennik Nikodem Leśniak-Paduch. Klub cały czas czyni starania, aby sprowadzić zawodnika, który wzmocni zespół na pozycji młodzieżowca. Do niedzieli sytuacja nie ulegnie jednak zmianie.
Cieszę się, że zawodnicy są już zdrowi. Niektórym zabrakło kilku dni, żeby wyjść w podstawowym składzie, ale ta rywalizacja w przyszłym tygodniu będzie ciekawa i myślę, że otwiera się szansa dla nowych twarzy w wyjściowej jedenastce przed spotkaniem z Górnikiem Łęczna. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało na treningach.
W kadrze Ruchu na mecz z Górnikiem prawdopodobnie ujrzymy dwóch zawodników, którzy w swojej karierze przywdziewali zielono-czarne barwy. Mowa tutaj o Miłoszu Kozaku oraz Aleksandrze Komorze. Pierwszy z nich w koszulce Górnika rozegrał 23 spotkania, strzelając trzy bramki oraz dwukrotnie asystując. Komor natomiast ma na swoim koncie 20 meczów w zespole z Łęcznej. Ponadto, swój ekstraklasowy debiut rozegrał właśnie w barwach Górnika.
Transmisja z meczu będzie dostępna na stronie sport.tvp.pl, aplikacji mobilnej TVP Sport oraz TVP Polonia.
Weszli: mezghrani, lesniak-paduch, szwedzik, Ventura, Szyminski.
Cała piątka, która weszła w Niepołomicach i gra zaczęła wyglądać lepiej.
Jakby nie zrobił zmian na podstawie tego, co się wydarzyło po zmianach na Puszczy to by było, że uparty i nie widzi co się na boisku dzieje.
Zrobił zmiany na tej podstawie to maszyna losująca.
Zaraz napiszecie, że bronie trenera w ciemno, ale ja to widzę ataki w ciemno. Co by nie zrobił to była zjeba, tylko nie wiadomo jeszcze za co.
wieRzę, że coś co trwało tyle lat, nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart...
Weszli: mezghrani, lesniak-paduch, szwedzik, Ventura, Szyminski.
Cała piątka, która weszła w Niepołomicach i gra zaczęła wyglądać lepiej.
Jakby nie zrobił zmian na podstawie tego, co się wydarzyło po zmianach na Puszczy to by było, że uparty i nie widzi co się na boisku dzieje.
Zrobił zmiany na tej podstawie to maszyna losująca.
Zaraz napiszecie, że bronie trenera w ciemno, ale ja to widzę ataki w ciemno. Co by nie zrobił to była zjeba, tylko nie wiadomo jeszcze za co.
Jeżeli trener po kilku/kilkunastu tygodniach z drużyną którą przygotowuje do sezonu w 2 (słownie drugim) meczu zmienia z tyłu 3 na 4 obrońców tzn że kompletnie nie trafił z pomysłem i wizją zespołu. Można mieszać ale przed sezonem. Trzeba zgrywać ale przed sezonem. No ale co ja tam się znam...
Weszli: mezghrani, lesniak-paduch, szwedzik, Ventura, Szyminski.
Cała piątka, która weszła w Niepołomicach i gra zaczęła wyglądać lepiej.
Jakby nie zrobił zmian na podstawie tego, co się wydarzyło po zmianach na Puszczy to by było, że uparty i nie widzi co się na boisku dzieje.
Zrobił zmiany na tej podstawie to maszyna losująca.
Zaraz napiszecie, że bronie trenera w ciemno, ale ja to widzę ataki w ciemno. Co by nie zrobił to była zjeba, tylko nie wiadomo jeszcze za co.
Jeżeli trener po kilku/kilkunastu tygodniach z drużyną którą przygotowuje do sezonu w 2 (słownie drugim) meczu zmienia z tyłu 3 na 4 obrońców tzn że kompletnie nie trafił z pomysłem i wizją zespołu. Można mieszać ale przed sezonem. Trzeba zgrywać ale przed sezonem. No ale co ja tam się znam...
Po pierwsze to od początku było wiadomo, że Szyminski jest do 1 składu, więc jego wejście jest naturalne.
Po drugie, na boisko trzeba wepchnąć młodzieżowca i nie jest to wina trenera, że jest taki przepis i że taki stan młodzieżowców ma w kadrze.
Ja bym grał Mezghranim na LO już wcześniej. Czemu na to się zdecydował, nie wiem.
wieRzę, że coś co trwało tyle lat, nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart...
Młodzieżowiec tym razem na ŚO, a Kozak dalej na ławce. Tym samym między bajki można włożyć to, że nie grał w 1 meczu ze względu na pokrycie się jego pozycji z młodzieżowcem. W sumie to, że nie gra z innych powodów było oczywiste, ale dzisiaj mamy tego potwierdzenie, ciekawe czy w ogóle powącha murawę. Jest to trochę irytujące, że nasz bądź co bądź najbardziej przebojowy piłkarz, który pewnie ma również jedną z największych pensji, nie gra z powodów poza sportowych. Trzeba coś z tym jak najszybciej zrobić albo sprzedajemy go albo niech się przeproszą z trenerem, bo taka sytuacja jest absurdalna. Inna sprawa, patrzę teraz na tą ławkę i nie mamy za bardzo kim straszyć po zmianach. Jeżeli Kozak nie wejdzie to już w ogóle licho. 1 skład na papierze ok zobaczymy
Współpraca na linii Konczkowski - Ceglarz to jest jakaś parodia. Dwóch tak doświadczonych grajków a masa niedokładności, wstrzymywania akcji. Raz Konczkowski gubi piłkę przy wyprowadzeni, a raz obiega Ceglarza i stoi nie kryty tylko po to, żeby Ceglarz go olewał i wrzucał ze stojącej piłki.
Na razie to Ceglarz jedyne co wniósł to dobrze bite rożne
Nagamatsu też bez szału. Ciągle łapany na spalonym, ani razu ciągu na bramke