Ze wszystkich czołowych drużyn najmniej boję się Legii. Nie raz pokazywaliśmy, że potrafimy u nich wygrać. Wiadomo, było to lata temu, ekstraklasa nam uciekła o wieki. Nie jestem zdania, że czwartkowy mecz rewanżowy w pucharach ich zmęczy szczególnie, zwłaszcza że grają u siebie więc nigdzie dalej nie muszą się ruszać, a skład mają szeroki.
A my.. podniesieni na duchu po wygranej z ŁKS, świadomi wciąż swoich minusów, ale szybko ruszyło coś do przodu.
To będzie długi tydzień..
