Najważniejsze, że trzy punkty.
Mecz tak samo wyrównany jak ten u nas, ale dużo bardziej otwarty i zdecydowanie szybszy. Widać, że zrobiliśmy duży krok do przodu przez te pół roku i oby starczyło do awansu, bo na pewno na to zasługujemy. Z każdą drużyną z obecnej czołówki z którą graliśmy mamy cztery punkty zwycięstwo i remis.
Widać, że mamy szeroki skład co więcej okazuje się, że ktoś akurat musi zagrać ostatnio grający na ławce i staje się nie jako jednym z głównych bohaterów na boisku. Tak było z Sikorą grającym na obronie, tak było ze Stępniem zastępującym Szczepana za kartki i tak dzisiaj z Kasolikiem, gdzie po ostatnich meczach wydawało się, że to trójka Nawrocki, Szywacz i Zubkov jest pewna gry. On wraca do 11 i nie tylko ratuje nas w obronie w sytuacji gdzie zablokował wślizgiem strzal z kilku metrów, ale i strzela gola.
Nadal wszystko zależy od nas i wygranie meczy do końca gwarantuje awans, więc jademy dalej

Wystarczy by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje. E. Burke