Na mecz zdążyłem na styk, warto było się gonić i omijać korki. Do tego jeszcze remont na bocznym drogach przy SŚ i cudem znalezione miejsce niedaleko stadionu
A potem, cóż dodać. Jeśli drużyna, która ma problemy w ofensywie wygrywa 5:0, to cóż więcej dodać. I nie ważne, że rywal ma swoje problemy. To trzeba umieć wykorzystać. Kiedy ostatni raz wygraliśmy 5:0? Z ROWem w 3. lidze?
Myślałem, że tego sezonu nie da się uratować. Jak widać, jednak można. Zrobili mi duże nadzieje. Mam świadomość, że do poprawy jeszcze jest dość dużo. Punktujmy tak do zimy, a potem niech robią formę.
Miałem nadzieję, że mój rekord 7:0 pobiją. Przynajmniej syn się cieszył, bo "jego" 3:0 poprawione na 5:0.
Pierwszy raz przy Cichej: 10.06.1989 r. Ruch - Olimpia 2:1
Pierwszy wyjazd: 3.10.1992 r. Górnik - Ruch 1:1
Najwyższe zwycięstwo: 7:0 ze Stomilem Olsztyn. Najwyższa porażka: 0:6 z... Pogonią Siedlce.
Sukcesy, które świadomie przeżyłem: 1 mistrzostwo Polski, 1 wicemistrzostwo Polski, 3xbrązowy medal, Puchar Polski (1996), finał Pucharu Intertoto (1998).