#43
Post
autor: jajo » 19 mar 2023, o 18:32
trzy przemyślenia na gorąco prosto ze stadionu:
1) najpierw kamyczek do naszego ogródka. kolejny hitowy mecz, gdzie doping odbiega od naszych wysokich standardów. wcześniej tłumaczyliśmy większą frekwencją i nieładnie mówiąc przypadkowymi kibicami. Teraz jednak frekwencja była tylko minimalnie wyższa od tej ze Stalą, a jakość moim zdaniem dużo niższa. Może na doping wpływają oprawy i fakt, że osooby rozkrecające doping skupiają się na tym temacie? I nie chodzi tylko o gniazdo (choć brak dopingu na początku drugiej połowy był) , a wielu zwwyklych chlopakow, ktorzy musza sie zajac ta oprawa, zamiast drzec ryja. No i ludzie sa pod oprawa przewaznie ciszo.
dzisiaj to PILKARZE NAS NIESLI a nie my pilkarzy. Przy 0-1 zrobilo sie slabiutko. Przy golu na 2-2 stadion wrecz zamilknal. Sajmon juz dzieciakom krzyczal, ze jest jeszcze druga polowa. Podczas tej stypy prawie wpadl gol na 2-3.
To nie jest atak, raczej pole do przemyslen, co mozna zrobic, zebysmy w tych kluczowych meczach rzeczywiscie byli tym 12 zawodnikiem.
2) Mam wrazenie i na trybunach i jak czytam posty na forum, ze bardzo szybko zapominacie, z jakiej pozycji mysmy w tej lidze startowali. Slabo grali, brak odwagi? LUDZIE, to jest przedostatni budzet na druyzne w lidze! JEDEN PIRULO ZARABIA TYLE CO POL NASZEJ PIERWSZEJ JEDENASTKI. Jakbysmy mogli pokryc kontrakt Mokrego z Płocka, to by gral u nas, ale nas na pol nie stac! Docencie jak zarzad skutecznymi wyborami, sztab umiejetnym przygpotowaniem, a zawodnicy zapierdalaniem te roznice niweluja!!!
3) Dziś wydaje mi sie, ze Skrobacz nie trafil ze zmianami (procz Fosy i Plasa). Wszyscy srodkowi pomocnicy wypadli slabo, prawdopdoobnie przez roznice w jakosci, o ktorej pisalem wyzej. Wydaje mi sie, jednak ze lepsza opcja bylo dolozenia tam czlowieka a nieich wymienianie. Trudnosc polegala pewnie w tym, ze Szczepek i Kobusinski to chyba byli nasi najlepsi zawodnicy dzis. Natomiast jak wyzej, latwo oceniac po fakcie, to raz. a dwa, ze jak sie podejmje decyzje ti zawsze suie kiedys pomyli.
wieRzę, że coś co trwało tyle lat, nie da się zdmuchnąć tak jak domek z kart...